Olejowanie twarzy

Olejowanie twarzy, szerzej znane jako OCM (z ang. Oil Cleansing Method), to wywodząca się z Dalekiego Wschodu naturalna technika pielęgnacji praktycznie każdego rodzaju cery Metoda ta w błyskawicznym tempie zdobywa coraz więcej zwolenniczek na Zachodzie. Jej główne zalety to prostota i efektywność – można wręcz powiedzieć, że jest to zabieg upiększający nie tylko ciało, ale też i ducha.

Absolutną podstawą OCM jest olej rycynowy, który zwykle wykorzystuje się przy produkcji różnego rodzaju kremów, emulsji, mleczek czy mydeł glicerynowych. Jest to jednocześnie najważniejszy składnik każdej mikstury używanej do olejowania twarzy, a to dlatego, że jego zawartość jest łudząco podobna do wytwarzanego przez gruczoły łojowe sebum. Dzięki temu olej ten świetnie sobie radzi z rozpuszczaniem łoju i tym samym doskonale regeneruje naszą cerę. Działa on jednak bardzo wysuszająco, dlatego nie zaleca się stosowania go bez domieszki innych olejów.

A to, z jakimi olejami i w jakich proporcjach powinniśmy go wymieszać, zależy już ściśle od właściwości naszej skóry. Generalnie przyjmuje się, że olej rycynowy powinien stanowić 10 procent mikstury w przypadku skóry suchej, 20 procent przy skórze mieszanej i 30 procent przy skórze tłustej. Pozostała część naszego specyfiku to miejsce na olej bazowy, czyli np.:

  • z krokosza barwierskiego (do skóry trądzikowej)
  • z awokado, pestek granatu lub migdałów (do skóry normalnej)
  • z kiełków pszenicy, pestek winogron lub ogórka (do skóry suchej i dojrzałej)
  • z kocanki lub orzechów laskowych (do skóry naczynkowej)

Najważniejszym krokiem całego procesu OCM jest odpowiednia aplikacja. Poza właściwym olejem bazowym i rycynowym, potrzebny nam będzie jedynie ręcznik (najlepiej bawełniany lub muślinowy), ewentualnie również gąbka do twarzy. Najpierw rozcieramy miksturę w dłoniach i rozsmarowujemy ją na twarzy, a następnie kolistymi ruchami masujemy skórę z naciskiem na te obszary, które zwykle sprawiają nam najwięcej problemów. Później zmoczony w gorącej wodzie ręcznik nakładamy na twarz i we względnym bezruchu po prostu czekamy. Po upływie 5-8 minut zmywamy ze skóry pozostały olej i płuczemy ręcznik, po czym powtarzamy wszystko jeszcze przynajmniej dwukrotnie. Ostatnim etapem jest ponowne nałożenie na twarz ręcznika, lecz tym razem namoczonego w zimnej wodzie – i to jest właśnie dokładnie ten moment, w którym nasze rozszerzone pory się zamykają.

Na początku rezultaty mogą się wydawać niezadowalające – szczególnie jeśli na twarzy pojawią się nowe wykwity skórne. Jest to jednak tylko chwilowy efekt uboczny głębokiego oczyszczania cery, który po około miesięcznym stosowaniu OCM całkowicie ustąpi. Ostatecznie nasza skóra zostanie tak wygładzona i odświeżona, że – mówiąc nieco sarkastycznie – nie poznamy własnego odbicia w lustrze, oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Uzbrójmy się zatem w cierpliwość i zaufajmy darom natury, a naszej satysfakcji długo nic nie przewyższy.

Dwuskładnikowy krem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz skorzystać z tych tagów HTML, oraz atrybutów:

Zapycha.pl | Copyright © 2014